Przejdź do głównej zawartości

Życie po...

Niestety 9 sierpnia przegraliśmy walkę o naszego Czajusia, mimo naszych wspólnych starań, moich prób karmienia z ręki, po kuleczce, po kawałeczku, wynoszenia go na rękach przez Macieja do ogrodu, zaklinania rzeczywistości i wiary, że może zdarzy się cud, zasnął na kanapie w salonie, snem wiecznym. Odszedł spokojnie, wylizywany przez swoją mamę Etnę, której zawsze był ukochanym pupilkiem.

Mimo że minęły już dwa miesiące jeszcze nie umiem pisać o nim, przyjdzie na to czas... Straciłam pięknego, pełnego miłości przyjaciela. Tęknię mój Mały.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Życie z beardie, cz. 1

Scenka z dzisiejszego poranka: śpiący Maciej, na jego głowie śpiący Hobbit, na plecach - Deep, na nogach - Rafi :). Z beardie nigdy nie jesteś sam, bardzo typowa dla tej rasy jest bardzo duża potrzeba bliskości, przebywania w pobliżu stada, pieszczot... Jeśli szukasz psa, który będzie z chęcią towarzyszył Ci przez cały dzień we wszystkim co robisz - beardie jest dla ciebie. Nasze beardie uwielbiają mieć "na oku", oczywiście najbardziej kochają wspólne spacery, ale równie chętnie grzecznie leżą u twych stóp, jeszcze chętniej z tobą na kanapie, gdy odpoczywasz. Nasze "chodzą" nawet do pracy z Maciejem, leżąc pod jego biurkiem i wspierając go "duchowo" w ciężkiej pracy grafika w naszej frmie poligraficznej :). Na zdjęciu Rosie i Maciej odpoczywają przed telewizorem po kilku godzinach na szkoleniu:

Krajowa Wystawa Nowy Dwór Maz. 6.04.2014

Zeszły weekend spędziliśmy świetnie się bawiąc i wygrywając (wyniki w dziale Wystawy) na Krajowej Wystawie w Nowym Dworze Maz. w towarzystwie Kasi i Daniela, czyli rodziny Deagola z Domu Etny. Było doskonałe jedzonko, sukcesy na ringu i cudna sesja zdjęciowa Kasi, której efekty można podziwiać poniżej.