sobota, 11 kwietnia 2015

Wielkanocne zajączki

Nie wiem, co Wam przyniósł zając, ale nam te oto cudne bliźniaczki:


Te maluchy J  Z Domu Etny to ostatni miot naszej gwiazdy, bardzo utytułowanej CIB Dream Abou Dzamila Z Domu Etny - Daisy i naszego angielskiego przystojniaka Ch Ramsgrove The Hobbit. Oboje rodzice są zdrowi, wolni od dysplazji, a swoimi poprzednimi miotami potwierdzili wysoką wartość hodowlaną. Przede wszystkim zaś to psy o cudownych, przyjacielskich charakterach, z którymi wspólne to przyjemność <3

poniedziałek, 23 marca 2015

O psie, który jeździł koleją

Jakiś czas temu postanowiłyśmy z Bellą wybrać się w odwiedziny do jej brata do Warszawy. Niespełna 2-letnia Bella pierwszy raz w pociągu, a i ja słabo obeznana z tą formą komunikacji. Niefortunnie więc wybrałam 2 klasę w przewozach regionalnych - 4 godziny jazdy i 8 osób w przedziale. Czekamy na stacji, Bella wyraźnie zadziwiony ilością ludzi, za to hałas pociągów niezbyt robił wrażenie. W drodze powrotnej była już tak oswojona, że nie zwróciła uwagi na cały skład, który przetoczył sę metr od niej. Dzielna Bella! Zajeżdza pociąg - pełen, wsiadam więc sama, zdecydowana, że Bella nie jedzie. Dopłata do psa ok. 5 zł, więc strata niewielka. Szukam przedziału, 3 miejsca wolne i jakoś tak intuicja mówi mi, że damy radę, więc cofam się po Belkę. Wchodzimy, rozkładam jej kocyk i jedziemy. Nikt sie nie czepia, a Bella 4 godziny waruje przy moich nogach. Pani naprzeciwko niestety nie ma już miejsca na swoje, ale znosi to dzielnie i zaczepia wyniosłą sunię. Dziękujemy za wyrozumiałość i pozdrawiamy ją i jej Yorka. Pan konduktor bardzo miły i nawet nie zająknął się o kaganiec, który pro forma miałam, ale Bella w życiu go nie nosiła a dwa było tak duszno, że chyba by się w nim udusiła - choć plastikowy i w miarę przewiewny. Wnioski z drugiej klasy - zdecydowanie za mało miejsca dla psa, nawet niezbyt wielkiej suczki jaką jest Bella. Siedzenia zintegrowane i z pełnym dołem, więc pies się tam nie mieści. Trzeba liczyć na pusty przedział lub bardzo wyrozumiałych pasażerów. My akurat trafiłyśmy doskonale. 

Bella w przedziale

Po świetnym weekendzie z Hugiem i jego rodziną oraz beardecik złocie w parku, wracamy do Poznania. Tym razem dopłacam do I klasy - za psa ok. 15 zł. Miejsca rezerwowane, więc wybieram przy oknie. Naprzeciwko nas i tym razem bardzo miły Pan, zagadujący mnie i Belkę, dla której jest tym razem więcej miejsca, bo siedzenia są jak fotele, ma więc "budę" pod moim miejscem. Kilka stacji dalej dosiada się Pani z kotem, który biedny zamarł na widok Belli, ona jednak urodzona w kocim domu, więc całkowicie go ignoruje. 

Bella w stolicy



Wnioski: Ła wygody swojej i współpasażerów 1 klasa raczej wskazana, Bella ma 20 kg i nieco powyżej 50 cm, a szczerze powiem, że ledwo się mieściła.  Gdyby była dużym psem w zasadzie trzeba by kupić dwa miejsca naprzeciwko siebie. Dobrze wziąć ze sobą kocyk, oczywiście miskę, wodę, kaganiec, książeczkę szczepień - byłyśmy o nią proszone w drodze powrotnej. Ze względu na ilość miejsca nie wybrałabym się z psem, który tak jak Bella nie jest absolutnie przyjazny lub obojętny, zrównoważony i potrafi spokojnie leżeć w czasu podróży, nie panikuje, dobrze znosi nowe sytuacje. Widać było po Belli, że podróż bardzo ją zmęczyła,choć od szczeniaczka jest bywała w świecie.
Dopłaty za psa niewielkie, nastawienie konduktorów bardzo pozytywne. Problem stanowi wejście i wyjście z pociągu - Bella, choć jak to beardie bardzo sprawna miała opór, bo schody z metalowych tralek, strome i duża dziura między nimi a peronem zdecydowanie jej nie odpowiadała. Musiałam więc ją wnieść i wynieść na rękach. 

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Szczeniaczki I na wyprawie u weterynarza























Wczoraj nasze 6-tygodniowe maluchy przeżyły swoją pierwszą wielka przygodę i pojechały na pierwsza wizytę u naszego Doktora. Zostały obadane od stóp do głów i zaszczepione przeciwko 5 chorobom psim - Vanguard 5.

Jak widzicie klinika doktora Kaczora w Gnieźnie, który od wielu lat opiekuje sie z oddaniem naszymi psami, jest miejscem bardzo przyjaznym. Maluchy nie zestresowały się w ogóle, a gdy doktor wypełniał ich ksiażeczki po prostu usnęły. Udowodniły, że są otwartymi i dzielnymi szczeniaczkami i zrobiły kolejny krok w socjalizacji.



niedziela, 1 czerwca 2014

Maluchy mają 2 tygodnie

Zawsze zadziwia mnie, jak szybki jest rozwój psich maleństw. Jeszcze niedawno były ślepymi, bezradnymi noworodkami, a teraz już otwierają oczy, stawiają pierwsze kroki, widać, jak zaczynają nieporadnie się bawić. Cała ta aktywność trwa zaledwie kilka chwil, ale ogromne postępy widać dosłownie z dnia na dzień.
Po raz pierwszy zastosowałam nowy starter włoskiej firmy Forza10 i jestem bardzo zadowolona. Oczywiście całe to jedzenie to kilka rozmoczonych kuleczek, ale smakuje im, nie ma po nim żadnych sensacji. Starter ten można stosować już od piczątku drugiego tygodnia życia, czyli niesamowcie wcześnie. Rosie jest co prawda doskonałą mamą i sama doskonale radzi sobie z maluszkami, ale dla osób odchowujących maluchy bez matki lub z innych przyczyn zmuszonych karmić maluchy samodzielnie byłoby to znaczące ułatwienie. W składzie zawarta jest m.in. siara, wspomagająca odporność, owoce dzikiej róży - zródło witaminy C, ryba, kurczak, ziemniaki, algi...

Poniżej krótki filmik z naszymi dwutygodniowymi pociechami.


środa, 21 maja 2014

Szczeniaczki I Z Domu Etnu już z nami

W kilka niedzielnych godzin Rosie dzielnie wydała na świat 7 czarno-białych maluchów, 3 dziewczynki i 4 chłopców. Wszystkie, odpukać, zdrowe i silne, wystawowo umaszczone. Poród przeszedł bez komplikacji i cudnie było patrzeć, jak w naszej księżniczce rodzi się królowa-matka. 
Dumny tatuś to nasz importowany z Anglii Ch Ramsgrove The Hobbit, syn topowego, niezapomnianego i tak przeze mnie podziwianego Ch GB, Zwyc. Crufts Diotima Sea Wolf at Ramsgrove. Jestem podekscytowana myślą, że jego kolejne wnuki rosną pod naszym dachem.