Przejdź do głównej zawartości

Ramsgrove Tolluwean już z nami

Po długiej podróży z Anglii, w towarzystwie babci Daisy oraz cioci Joy i wujka Hobcia, mała słodka córka Fiary Angel Z Domu Etny i Zwyc. Świata, ChGb Ramsgrove Borkasona (brata naszego Ch Ramsgrove The Hobbit) jest już z nami. Jej cudny charakter pozwolił jej bez żadnego problemu stać się częścią Domu Etny. Noki jest współwłasnością swojej hodowczyni Wendy Hines i moją. Pozostanie z nami do sierpnia i mam nadzieję odwiedzi kilka wystaw. Przede wszystkim jednak pozna nasz dom i psy, by móc bez problemu powracać od czasu do czasu.

Jestem bardzo wdzięczna Wendy, że mogę z nią dzielić to małe cudo, gdyż jest córką najbardziej podobnej do mojej ukochanej Daisy Fiary Angel, o wybitnym ruchu i rzadko spotykanym, głębokim brązowym kolorze. Już teraz widać, że odziedziczyła ich ruch. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Życie z beardie, cz. 1

Scenka z dzisiejszego poranka: śpiący Maciej, na jego głowie śpiący Hobbit, na plecach - Deep, na nogach - Rafi :). Z beardie nigdy nie jesteś sam, bardzo typowa dla tej rasy jest bardzo duża potrzeba bliskości, przebywania w pobliżu stada, pieszczot... Jeśli szukasz psa, który będzie z chęcią towarzyszył Ci przez cały dzień we wszystkim co robisz - beardie jest dla ciebie. Nasze beardie uwielbiają mieć "na oku", oczywiście najbardziej kochają wspólne spacery, ale równie chętnie grzecznie leżą u twych stóp, jeszcze chętniej z tobą na kanapie, gdy odpoczywasz. Nasze "chodzą" nawet do pracy z Maciejem, leżąc pod jego biurkiem i wspierając go "duchowo" w ciężkiej pracy grafika w naszej frmie poligraficznej :). Na zdjęciu Rosie i Maciej odpoczywają przed telewizorem po kilku godzinach na szkoleniu:

O psie, który jeździł koleją

Jakiś czas temu postanowiłyśmy z Bellą wybrać się w odwiedziny do jej brata do Warszawy. Niespełna 2-letnia Bella pierwszy raz w pociągu, a i ja słabo obeznana z tą formą komunikacji. Niefortunnie więc wybrałam 2 klasę w przewozach regionalnych - 4 godziny jazdy i 8 osób w przedziale. Czekamy na stacji, Bella wyraźnie zadziwiony ilością ludzi, za to hałas pociągów niezbyt robił wrażenie. W drodze powrotnej była już tak oswojona, że nie zwróciła uwagi na cały skład, który przetoczył sę metr od niej. Dzielna Bella! Zajeżdza pociąg - pełen, wsiadam więc sama, zdecydowana, że Bella nie jedzie. Dopłata do psa ok. 5 zł, więc strata niewielka. Szukam przedziału, 3 miejsca wolne i jakoś tak intuicja mówi mi, że damy radę, więc cofam się po Belkę. Wchodzimy, rozkładam jej kocyk i jedziemy. Nikt sie nie czepia, a Bella 4 godziny waruje przy moich nogach. Pani naprzeciwko niestety nie ma już miejsca na swoje, ale znosi to dzielnie i zaczepia wyniosłą sunię. Dziękujemy za wyrozumiałość i pozdrawia...