Przejdź do głównej zawartości

1. urodziny Hobbita

Dzisiaj nasz Ramsgrove The Hobbit świętuje swoje 1. urodziny! Wszystkiego najlepszego Maluszku!

Hobcio jest kochanym, 26 kg "maleństwem", maskotą i ulubieńcem, takim trochę beniaminkiem w naszym domu, o cudownym temperamencie - prawdziwie "steady boy". Straszny jeszcze z niego dzieciak. Wyrasta na wielce przystojnego chłopca i pokładam w nim duże nadzieje wystawowe. Przede wszystkim zaś jest spełnieniem jednego z moich najskrytszych marzeń o psie z Wlk. Brytanii (pierwszy import bearded collie do Polski) i naszą wielką nadzieją hodowlaną ze względu na swój doskonały rodowód. Jego mama Pippi - Farmarens Essential For Ramsgrove pochodzi z bardzo znanej szwedzkiej hodowli, działającej od kilkudziesięciu lat, zaś ojciec to światowej sławy Champion GB, SE, NO, FI, Zwycięzca Crufta, Top Reproduktor w Anglii i Szwecji Diotima Sea Wolf At Ramsgrove, pies który już za życia stał się legendą, syn cudownego GB CH Gillaber Drummunda. W dalszych pokoleniach znajdziemy takie sławy, jak GB CH Potterdale Conclusion, GB CH Pepperland Liryc John, GB Ch Pottterdale Just Wiliam, Blumberg Hadriana - cudowni przedstawiciele rasy.

Można powiedzieć, że to, co komu pisane i tak się stanie - wcześniej czy później, w ten czy inny sposób. 7 lat temu, gdy po raz pierwszy chciałam kryć naszą Lily, marzył mi się dla niej Jendy - pies, w którym byłam wprost zakochana. Pisałam nawet do Wendy do hod. Ramsgrove w tej sprawie, ale w tamtych czasach podróż do Anglii była praktycznie niemożliwa ze względu na kwarantannę, koszty... Dzisiaj zaś na kanapie koło mnie leży jego wnuk :).


Tolly - tata


<object width="400" height="300" ><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="movie" value="http://www.facebook.com/v/2102990576436" /><embed src="http://www.facebook.com/v/2102990576436" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="400" height="300"></embed></object>

Jendie - dziadek


Pippi - mama

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Życie z beardie, cz. 1

Scenka z dzisiejszego poranka: śpiący Maciej, na jego głowie śpiący Hobbit, na plecach - Deep, na nogach - Rafi :). Z beardie nigdy nie jesteś sam, bardzo typowa dla tej rasy jest bardzo duża potrzeba bliskości, przebywania w pobliżu stada, pieszczot... Jeśli szukasz psa, który będzie z chęcią towarzyszył Ci przez cały dzień we wszystkim co robisz - beardie jest dla ciebie. Nasze beardie uwielbiają mieć "na oku", oczywiście najbardziej kochają wspólne spacery, ale równie chętnie grzecznie leżą u twych stóp, jeszcze chętniej z tobą na kanapie, gdy odpoczywasz. Nasze "chodzą" nawet do pracy z Maciejem, leżąc pod jego biurkiem i wspierając go "duchowo" w ciężkiej pracy grafika w naszej frmie poligraficznej :). Na zdjęciu Rosie i Maciej odpoczywają przed telewizorem po kilku godzinach na szkoleniu:

O psie, który jeździł koleją

Jakiś czas temu postanowiłyśmy z Bellą wybrać się w odwiedziny do jej brata do Warszawy. Niespełna 2-letnia Bella pierwszy raz w pociągu, a i ja słabo obeznana z tą formą komunikacji. Niefortunnie więc wybrałam 2 klasę w przewozach regionalnych - 4 godziny jazdy i 8 osób w przedziale. Czekamy na stacji, Bella wyraźnie zadziwiony ilością ludzi, za to hałas pociągów niezbyt robił wrażenie. W drodze powrotnej była już tak oswojona, że nie zwróciła uwagi na cały skład, który przetoczył sę metr od niej. Dzielna Bella! Zajeżdza pociąg - pełen, wsiadam więc sama, zdecydowana, że Bella nie jedzie. Dopłata do psa ok. 5 zł, więc strata niewielka. Szukam przedziału, 3 miejsca wolne i jakoś tak intuicja mówi mi, że damy radę, więc cofam się po Belkę. Wchodzimy, rozkładam jej kocyk i jedziemy. Nikt sie nie czepia, a Bella 4 godziny waruje przy moich nogach. Pani naprzeciwko niestety nie ma już miejsca na swoje, ale znosi to dzielnie i zaczepia wyniosłą sunię. Dziękujemy za wyrozumiałość i pozdrawia...